129. Zycie kulturalne Krzeska w latach 1907-1948 KMW "Wici"
- 26 Jul 2015
- Uncategorized
- 1268 Reads
- 0 Comments


W roku 1915 do prac kółka doszło wystawie sztuczek teatralnych śpiew i nauka na kursach wieczorowych. Pierwszą sztuczką jaka była przedstawiona miejscowej ludności przez to koło były "Jasełka" J. Batorowicza i P. Gensówny z uzupełnieniem A. Pasiaka. Ponieważ nie było odpowiednio dużej sali aby można był wpuścić większą ilość widzów naraz a do rozporządzania była tylko mała klasa w starej szkole więc koło zmuszone było wystawić każda sztuczkę kilka krotnie. Zwykle na generalną próbę dopuszczano wszystkie dzieci bezpłatnie i rodziców aktorów. W następnych dniach świątecznych wystawiano dla publiczności zapłatą. Od razu pierwszy występ zrobił furorę. Wieś nigdy takich rzeczy nie widziała a widowisko było przygotowane bardzo starannie. Były momenty, że i aktorki i kobiety na sali popłakiwali z rozrzewnienia. Wieść o tych występach rozeszła się szeroko po okolicy. To też na te widowiska do Krzeska przyjeżdżali ludzie z wiosek oddalonych nawet o 10 i 15 km . wystawiane były sztuczki bardzo proste i zrozumiałe o tematyce ludowej, jak: "Jaśkowe zamysły" Domasławy, "Do szkoły" Gensówny, "Dla szczęścia dziecka", krótkie intermedia "Placek", "Cudowny doktor", Wam się łatwo śmiać" i inne. Najbardziej atrakcyjna sztuczką okazała się "Wiejskie wesele". Oprócz motywów czysto obrzędowych weselnych zawierała ona fragmenty z dziedziny prac i stosunków społecznych. Śliczne stroje, muzyka tańce i przepiękne śpiewy ściągały z szerokiej okolicy mnóstwo młodzieży i starszych.
Poletko u Jana Mieścickiego i młocka u Walentego Pasiaka
Podczas I Wojny Światowej koło zorganizowało kursy wieczorowe dla młodzieży. Uczęszczało na nie dzień w dzień 70 osób. Nauka odbywała się co wieczór po 3 godziny przez pięć miesięcy zimowych w latach 1915/1916 i 1916/1917. Po godzinach lekcyjnych zwykle odbywały się próby sztuczek teatralnych przeciągające się często do pierwszej po północy. Młodzież była nadzwyczaj chętna i uspołeczniona. A było jej wtenczas w Krzesku wyjątkowo dużo bo wiele rodzin czasowo osiedliło się tu z popalonych w okolicy wiosek.
W tym czasie Niemcy zorganizowali tzw. Królestwo Polskie w którym mieli po wojnie osadzić na tronie królewskim jednego z Książąt niemieckich i na wschodzie prowizoryczne niby państwo nazwane przez nich "Oberost". Granica przebiegała pomiędzy Grochówką a Krzewicą. Grochówka i Wesółka należały do Królestwa a Krzewica Łuniew, Krzymoszyce do "Oberostu".
W marcu 1917 roku za przyjazną zgodą ówczesnego proboszcza ks. Romana Wildego koło adaptowało pustą kaplicę, która przed tym służyła za kościół na małą salę teatralną. W tą inwestycje koło włożyło wiele fizycznej pracy i dużo gotówki. Ale ież wyszedł z tego teatr nie gorszy niż miały Siedlce. Kulisy i kurtynę na płótnie malował p. Turewicz z Siedlec artysta malarz który też malował obrazy do katedry w Siedlcach. Niedługo też młodzież cieszyła się tym nabytkiem, gdyż zidiociali członkowie dozoru kościelnego czyli Rady Kościelnej po paru miesiącach wbrew woli proboszcza sprzedali ten budynek na stodołę gospodarzowi z Sobicz. Koło tez chciało to kupić ale Rada podniosła cenę. I cały wysiłek i koszt włożony tam niedawno został przez złych ludzi zmarnowany.
Od roku 1925 doszedł jeszcze jeden o wielkiej wadze dział pracy- przysposobienie rolnicze, prowadzone przy pomocy centralnego i powiatowego Związku młodzieży Wiejskiej w formie konkursów uprawy roślin i hodowli zwierząt gospodarskich oraz upiększania mieszkań. Działalność jego tak była intensywna i skuteczna że zaczęła oddziaływać na starsze społeczeństwo, a rezultaty jego do dziś są widoczne. Koło młodzieży Wiejskiej "Wici" zostało zlikwidowane przez władze PRL w 1948 roku. Przed II wojną Światową za czasów sanacyjnych istniały jeszcze koła męskie i żeńskie Stowarzyszenia Młodzieży Katolickiej. Członkowie rekrutowali sie z terenu parafii ale z chwilą wybuchu wojny przestały istnieć.
Post Comment
Please Login to Post a Comment.