138. Ze wspomnień Stanisława Orzełowskiego z Plewek i jego ojca Franciszka część II.
- 18 Apr 2018
- Uncategorized
- 755 Reads
- 0 Comments
Do kurhanów w Izdebkach nie pojechałem, ale wraz ze swoim ojcem miałem okazję widzieć prace archeologiczne prowadzone na terenie grodziska w Krzesku. Ogromne wrażenie wywarła na mnie solidna palisada-ostrokół, stanowiąca główne rusztowanie w rozkopanym obwałowaniu. Mimo upływu tylu wieków, rusztowanie zrobione ze smolnego drewna krzepko się trzymało.
Po raz pierwszy na terenie powiatu siedleckiego starożytnościami zainteresował się - Józef Mikulski (1888-1969), profesor liceum siedleckiego, a zarazem wielki miłośnik archeologii i prekursor terenowych badań archeologicznych na Mazowszu. Zarejestrował w swoim katalogu wiele zabytków Ziemi Siedleckiej - między innymi grodzisko w Krzesku. Z wykształcenia był nauczycielem geografii i geologii. Przed wybuchem I wojny światowej pracował jako nauczyciel w Nałęczowie. Uczył też w tajnej szkole w Warszawie. W 1929 roku zdobył dyplom nauczyciela szkół średnich, a potem skończył wyższy kurs geografii u prof. Romera we Lwowie.
Od roku 1928 związał się z miastem Siedlce i był między innymi pierwszym prezesem Oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Zapamiętano go jako wybitnego pedagoga, krajoznawcę, niestrudzonego działacza regionalnego i miłośnika Ziemi Podlaskiej. Będąc nauczycielem geografii i przyrody w gimnazjach państwowych i prywatnych, rozbudził wśród uczniów zamiłowanie do wędrówek, poznawania najbliższej okolicy oraz gromadzenia znalezisk archeologicznych. Od 1930 roku funkcjonowały pod jego kierunkiem koła krajoznawcze w siedleckich gimnazjach: im. Hetmana Żółkiewskiego oraz im. Bolesława Prusa. W ramach działalności tych kół organizował wycieczki krajoznawcze, mające na celu propagowanie wśród młodzieży piękna Ziemi Podlaskiej, poznanie historii i tradycji najbliższego regionu oraz krzewienie zamiłowania do krajoznawstwa i turystyki. Młodzież szkolna towarzyszyła mu często w pracach wykopaliskowych, prowadzonych w bliższych i dalszych okolicach Siedlec. Często podczas wędrówek przytaczał swoim uczniom słowa prof. Józefa Kostrzewskiego (1885-1969): - „Złamane drzewo odrośnie, rana zadana ciału zagoi się, ale szkoda spowodowana zniszczeniem zabytku archeologicznego nie da się nigdy naprawić”.
Penetrował Ziemię Podlaską, poszukiwał śladów dawnej przeszłości, wygrzebywał z ziemi skorupy garnków, narzędzia, odkrywał dawne cmentarzyska i odczytywał ich wiek ze sposobu położenia, wyposażenia oraz kształtu. Dzięki jego zabiegom jeden z przystanków kolejowych, znajdujący się w sąsiedztwie odkrytego grodziska, otrzymał nazwę - Grodziszcze Mazowieckie. Wszystkie znaleziska skrzętnie opisywał, klasyfikował, ewidencjonował i umieszczał w szafach swojego gabinetu. Zbiory te służyły mu jako doskonały materiał poglądowy na lekcjach.
W latach 60-tych XX wieku pracownicy Instytutu Historii Kultury Materialnej PAN w Warszawie przeprowadzili badania sondażowe i ustalono, że gród w Krzesku powstał w VII-VIII wieku, a przestał funkcjonować w XII-XIII wieku. Równocześnie z w/w pracami zbadano dwa średniowieczne kurhany-kopce, które od wieków pozostawały w lesie w pobliżu wsi Izdebki. Odkryto w nich kości ludzkie, drobne węgle drzewne, ułamki naczyń glinianych, odłamki krzemienia. Grodzisko i Kurhany zaliczane są do najstarszych i najciekawszych znalezisk wczesnośredniowiecznych. Sypane blisko tysiąc lat temu ulegają zniszczeniu, a powinny pozostać, jako widomy znak zbiorowej pracy naszych praojców. Toteż winniśmy je strzec przed zniszczeniem. Mieszkająca tu w pobliżu grodzisk drobna szlachta, mimo niebezpieczeństw i trudów, wytrwała na miejscach, na których ją przed wiekami osadzono. W ten sposób obroniła dla siebie i dla Polski ziemie, jakie jej nadano.
Znany polski poeta, pedagog, działacz charytatywny i czołowy bajkopisarz - Stanisław Jachowicz (1796-1857) w jednej ze swoich bajek użył sformułowania: - "cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie". Jest to stare przysłowie, lecz z wielką precyzją odzwierciedla aktualny sposób podchodzenia przez Polaków do swojego kraju, jak i również innych aspektów życia. Zaś Zygmunt Gloger (1845-1910) - polski historyk, archeolog, etnograf, folklorysta i krajoznawca, swoją sztandarową czterotomową księgę, jaką była „Encyklopedia Staropolska”, opatrzył takim mottem: – „Obce rzeczy wiedzieć dobrze jest, swoje - obowiązek …”. Przywołane powyżej twierdzenia są i dzisiaj aktualne.
Jeszcze w okresie zaborów, ojcu krajoznawstwa polskiego -Aleksandrowi Janowskiemu (1866-1944) towarzyszyła myśl, aby dla młodzieży szkolnej organizować wycieczki po bliskiej i dalszej okolicy, pokazywać jej piękno i budzić miłość do ojczystej ziemi. Poznawanie kraju i zabytków przeszłości, daje podstawowy zasób wiedzy o dziejach ojczystych. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku, myślą przewodnią wszystkich organizacji turystycznych było hasło: "Przez poznanie do umiłowania, przez umiłowanie do czynów ofiarnych". Byłoby dobrze, gdyby w nauczaniu dzisiejszej młodzieży ta maksyma także obowiązywała.
Grodzisko średniowieczne w Krzesku, a także wspaniały głaz narzutowy leżący niedaleko pobliskiej wsi – Wólka Kamienna, mogłyby być celem wycieczek szkolnych, gdzie na miejscu w sposób poglądowy można uczyć dzieci rodzimej historii. Taka nauka jest lepszą od statycznego przekazywania wiedzy w ławce szkolnej. Lekcja poglądowa w terenie, byłaby także lekcją krajoznawstwa.
Stanisław (C-1645) Orzełowski, syn Franciszka
wychowany we wsi Plewki,
zamieszkały w Siedlcach.
Post Comment
Please Login to Post a Comment.