Articles Hierarchy
Articles: M E D I A o Krzesku.
36. Pamiętam, była wiosna...
Artykuł Moniki Mikołajczuk w Życiu Siedleckim z dnia 29 kwietnia 2005 roku. Stanisław Ścibor Marchocki z Krzeska w 1988 roku odkupił dwór po swoich przodkach. Od tamtego czasu dzień po dniu skleja swoje gniazdo. skan ze zbiorów Jana Aleksandrowicza. foto 1.Gumna dworskie, foto 2. Pałac w Krzesku-malowidło Teresy Bałażejczyk, foto 3. Pałac- foto z roku 1961.
Artykuł Moniki Mikołajczuk w Życiu Siedleckim z dnia 29 kwietnia 2005 roku. Stanisław Ścibor Marchocki z Krzeska w 1988 roku odkupił dwór po swoich przodkach. Od tamtego czasu dzień po dniu skleja swoje gniazdo. skan ze zbiorów Jana Aleksandrowicza. foto 1.Gumna dworskie, foto 2. Pałac w Krzesku-malowidło Teresy Bałażejczyk, foto 3. Pałac- foto z roku 1961.
78. Hektary i kawaler do wzięcia.
W czasopiśmie "Razem" nr 1(174) z 6.I.1980 r. znajduje się artykuł o Krzesku Królowa Niwa pt. "Hektary samotności"- autorki Aliny Niedzielskiej. "RAZEM" był to tygodnik Federacji Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej” . Ukazywał się w latach 1976-1991. Czasopismo znajduje się w Bibliotece Publicznej m. st. Warszawy na Koszykowej w Czytelni Czasopism. W artykule opisane są problemy ówczesnej młodzieży na wsi związane z żeniaczką (hektary i kawalerka do wzięcia). Kliknij: Hektary cz. I Hektary cz.II
W czasopiśmie "Razem" nr 1(174) z 6.I.1980 r. znajduje się artykuł o Krzesku Królowa Niwa pt. "Hektary samotności"- autorki Aliny Niedzielskiej. "RAZEM" był to tygodnik Federacji Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej” . Ukazywał się w latach 1976-1991. Czasopismo znajduje się w Bibliotece Publicznej m. st. Warszawy na Koszykowej w Czytelni Czasopism. W artykule opisane są problemy ówczesnej młodzieży na wsi związane z żeniaczką (hektary i kawalerka do wzięcia). Kliknij: Hektary cz. I Hektary cz.II
105. Radio dla Ciebie o Krzesku Królowa Niwa
http://www.rdc.pl/podcast/siedlce-i-okolice-male-i-preznie-dzialajace-stowarzyszenia/ O tym, jak małe i prężne stowarzyszenia pozyskują dotacje unijne i tworzą ciekawe projekty dla mieszkańców, rozmawialiśmy w audycji „Lokalnie” z Hubertem Pasiakiem, prezesem stowarzyszenia Ośrodek Kultury i Aktywności Lokalnej oraz Ewą Krypą, nauczycielką w Zespołu Szkół w Krzesku-Królowa Niwa.
http://www.rdc.pl/podcast/siedlce-i-okolice-male-i-preznie-dzialajace-stowarzyszenia/ O tym, jak małe i prężne stowarzyszenia pozyskują dotacje unijne i tworzą ciekawe projekty dla mieszkańców, rozmawialiśmy w audycji „Lokalnie” z Hubertem Pasiakiem, prezesem stowarzyszenia Ośrodek Kultury i Aktywności Lokalnej oraz Ewą Krypą, nauczycielką w Zespołu Szkół w Krzesku-Królowa Niwa.
35. Wiara i historia zawsze tworzyły jedność- Kościół w Kzesku.
W Tygodniku Siedleckim nr 45 z dnia 7 listopada 2010 r. został zamieszczony artykuł redaktora Zbigniewa Juśkiewicza , który w całości przytaczam: Wiara i historia zawsze tworzyły jedność. Jak się to przeplata. W lokalnych, wiejskich społecznościach, kościoły pełnią często nie tylko funkcję religijną. Są także swego rodzaju placówkami historycznymi. To właśnie w nich można znaleĽć ślady po wydarzeniach sprzed lat, po postaciach, które zasłużyły się dla danego środowiska, a często bywają niemal zupełnie zapomniane. Kościoły są więc gwarancją pewnej ciągłości historycznej, która buduje tożsamość i dumę danej społeczności.Kościół w Krzesku Majątku pełni właśnie taką rolę, a proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej, ks. Andrzej Kieliszek, dba o to, aby była ona pielęgnowana. W świątyni są świadectwa tej starszej, ale i najnowszej historii. 10 paĽdziernika w kościele w Krzesku odsłonięto dwie tablice, które zostały poświęcone przez biskupa siedleckiego, Zbigniewa Kiernikowskiego. Jedna z nich upamiętnia postać hrabiego Zygmunta Klemensa Ścibor-Marchockiego, byłego właściciela majątku ziemskiego, a także inicjatora i jednego z głównych fundatorów budowy kościoła w Krzesku oraz innych obiektów parafialnych. Hrabia nie tylko przekazał grunty pod kościół, ale także naszkicował jego bryłę. To on podjął się też trudnego zadania załatwienia wszelkich formalności, związanych z budową w urzędach carskich. Losy tego wielkiego patrioty okazały się jednak dramatyczne. Odzwierciedlały one los całego narodu. W 1939 roku hrabia został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Wschód – mówi ks. Andrzej Kieliszek. – Jego póĽniejsze losy nie są precyzyjnie znane. Nazwisko Zygmunta Ścibor-Marchockiego znaleziono jednak na liście więĽniów obozu w Kozielsku. Można więc przypuszczać, że został póĽniej zamordowany w Katyniu. Hrabia należał do Zakonu Kawalerów Maltańskich, który słynął z dobroczynności. Jak niedawno ustalił ksiądz Andrzej Kieliszek, fundował on stypendia ubogiej młodzieży z terenu obecnej gminy Zbuczyn. W dokumentach są też wzmianki o ufundowaniu przez niego remizy strażackiej w Krzesku Majątku. Hrabia wspierał też szpital w Rybniku czy remont kościoła św. Jana w Poznaniu. - Nie znamy nawet miejsca spoczynku hrabiego - dodaje proboszcz. - Tablica jest więc swego rodzaju symbolicznym miejscem, przy którym wierni będą mogli się pomodlić i wspomnieć osobę oddaną naszemu regionowi. Obok tablicy znajduje się także okazały portret hrabiego, który także został odnowiony i umieszczony w nowych ramach. Podczas tej samej uroczystości w kościele w Krzesku odsłonięto także drugą tablicę - tym razem związaną z naszą najnowszą historią. Jest w nią wkomponowany drewniany krzyż. Do tej pory wisiał on w kościele, ale był dosyć anonimowy. Mało kto znał jego historię. Jest to jednak krzyż, który ma szczególne znaczenie. Towarzyszył on bowiem represjonowanym i internowanym członkom NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych. Krzyż cały czas towarzyszył represjonowanym represjonowanym rolnikom, przebywającym w więzieniach i obozach internowania – między innymi we: Włodawie, Kwidzyniu, Lublinie czy Białej Podlaskiej. Był przez nich pieczołowicie chroniony i przenoszony w nowe miejsca. Ten krzyż ma bardzo duże znaczenie, symboliczne dla całego środowiska – dodaje Andrzej Kieliszek. - To przy nim biskupi i kapelani „Solidarności” odprawiali msze w obozach internowania. Jeden z naszych parafian, który także był internowany, zabrał go z obozu. Krzyż został umieszczony w naszym kościele, ale wisiał nieco na uboczu. Mało kto znał jego losy i znaczenie. Teraz jest już bardzo czytelnym świadectwem naszej najnowszej, bardzo trudnej historii. ZBIGNIEW JUŚKIEWICZ
W Tygodniku Siedleckim nr 45 z dnia 7 listopada 2010 r. został zamieszczony artykuł redaktora Zbigniewa Juśkiewicza , który w całości przytaczam: Wiara i historia zawsze tworzyły jedność. Jak się to przeplata. W lokalnych, wiejskich społecznościach, kościoły pełnią często nie tylko funkcję religijną. Są także swego rodzaju placówkami historycznymi. To właśnie w nich można znaleĽć ślady po wydarzeniach sprzed lat, po postaciach, które zasłużyły się dla danego środowiska, a często bywają niemal zupełnie zapomniane. Kościoły są więc gwarancją pewnej ciągłości historycznej, która buduje tożsamość i dumę danej społeczności.Kościół w Krzesku Majątku pełni właśnie taką rolę, a proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej, ks. Andrzej Kieliszek, dba o to, aby była ona pielęgnowana. W świątyni są świadectwa tej starszej, ale i najnowszej historii. 10 paĽdziernika w kościele w Krzesku odsłonięto dwie tablice, które zostały poświęcone przez biskupa siedleckiego, Zbigniewa Kiernikowskiego. Jedna z nich upamiętnia postać hrabiego Zygmunta Klemensa Ścibor-Marchockiego, byłego właściciela majątku ziemskiego, a także inicjatora i jednego z głównych fundatorów budowy kościoła w Krzesku oraz innych obiektów parafialnych. Hrabia nie tylko przekazał grunty pod kościół, ale także naszkicował jego bryłę. To on podjął się też trudnego zadania załatwienia wszelkich formalności, związanych z budową w urzędach carskich. Losy tego wielkiego patrioty okazały się jednak dramatyczne. Odzwierciedlały one los całego narodu. W 1939 roku hrabia został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Wschód – mówi ks. Andrzej Kieliszek. – Jego póĽniejsze losy nie są precyzyjnie znane. Nazwisko Zygmunta Ścibor-Marchockiego znaleziono jednak na liście więĽniów obozu w Kozielsku. Można więc przypuszczać, że został póĽniej zamordowany w Katyniu. Hrabia należał do Zakonu Kawalerów Maltańskich, który słynął z dobroczynności. Jak niedawno ustalił ksiądz Andrzej Kieliszek, fundował on stypendia ubogiej młodzieży z terenu obecnej gminy Zbuczyn. W dokumentach są też wzmianki o ufundowaniu przez niego remizy strażackiej w Krzesku Majątku. Hrabia wspierał też szpital w Rybniku czy remont kościoła św. Jana w Poznaniu. - Nie znamy nawet miejsca spoczynku hrabiego - dodaje proboszcz. - Tablica jest więc swego rodzaju symbolicznym miejscem, przy którym wierni będą mogli się pomodlić i wspomnieć osobę oddaną naszemu regionowi. Obok tablicy znajduje się także okazały portret hrabiego, który także został odnowiony i umieszczony w nowych ramach. Podczas tej samej uroczystości w kościele w Krzesku odsłonięto także drugą tablicę - tym razem związaną z naszą najnowszą historią. Jest w nią wkomponowany drewniany krzyż. Do tej pory wisiał on w kościele, ale był dosyć anonimowy. Mało kto znał jego historię. Jest to jednak krzyż, który ma szczególne znaczenie. Towarzyszył on bowiem represjonowanym i internowanym członkom NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych. Krzyż cały czas towarzyszył represjonowanym represjonowanym rolnikom, przebywającym w więzieniach i obozach internowania – między innymi we: Włodawie, Kwidzyniu, Lublinie czy Białej Podlaskiej. Był przez nich pieczołowicie chroniony i przenoszony w nowe miejsca. Ten krzyż ma bardzo duże znaczenie, symboliczne dla całego środowiska – dodaje Andrzej Kieliszek. - To przy nim biskupi i kapelani „Solidarności” odprawiali msze w obozach internowania. Jeden z naszych parafian, który także był internowany, zabrał go z obozu. Krzyż został umieszczony w naszym kościele, ale wisiał nieco na uboczu. Mało kto znał jego losy i znaczenie. Teraz jest już bardzo czytelnym świadectwem naszej najnowszej, bardzo trudnej historii. ZBIGNIEW JUŚKIEWICZ
38. Na zdrowie, toast to the spirt of a nation
FINANCIAL TIMES to znany dziennik brytyjski o elitarnym, umiarkowanie konserwatywnym charakterze i międzynarodowym zasięgu, wydawany od 1888 r. w Londynie. Cechą charakterystyczną FT jest tematyka gospodarcza i polityczna - choć wydania sobotnie zawierają również artykuły poświęcone kulturze i sztuce – i łososiowy kolor papieru, na którym jest drukowany. W Financial Times (17/11/2010) ukazał się artykuł, w którym jest wzmianka o miejscowości Krzesk.Właściciel siedleckiego i żyrardowskiego "POLMOSU" Tadeusz Dorda udziela wywiadu gazecie, luksusowa wódka "CHOPIN" od 1993 roku jest produkowana na bazie spirytusu gdzie produkcja i rektyfikacja oraz destylacja odbywa się w gorzelni Krzesk. A więc "STO LAT"
FINANCIAL TIMES to znany dziennik brytyjski o elitarnym, umiarkowanie konserwatywnym charakterze i międzynarodowym zasięgu, wydawany od 1888 r. w Londynie. Cechą charakterystyczną FT jest tematyka gospodarcza i polityczna - choć wydania sobotnie zawierają również artykuły poświęcone kulturze i sztuce – i łososiowy kolor papieru, na którym jest drukowany. W Financial Times (17/11/2010) ukazał się artykuł, w którym jest wzmianka o miejscowości Krzesk.Właściciel siedleckiego i żyrardowskiego "POLMOSU" Tadeusz Dorda udziela wywiadu gazecie, luksusowa wódka "CHOPIN" od 1993 roku jest produkowana na bazie spirytusu gdzie produkcja i rektyfikacja oraz destylacja odbywa się w gorzelni Krzesk. A więc "STO LAT"
75. Z Poznania o Krzesku Królowa Niwa.
POZNAŃ dn 13.09.2013r
Od 1955r jestem filatelistą. Obecnie zbieram znaczki z wyraĽnym stemplem miast Polski ale mogą być to znaczki oczywiście polskie, rosyjskie, niemieckie, austryjackie, czeskie i ze stemplami w tych językach. Mam w posiadaniu znaczek z KRZESK KRÓLOWA NIWA stemplowany z 1937r. Jeżdżę po Polsce i fotografuję budynki poczt z tego komponuję pocztówkę oczywiście emituję taką pocztówkę w np. 5 egzemplarzach. Dlatego proszę o sfotografowanie starej poczty i przesłanie mi drogą e-mail jeśli to możliwe.
Cieszę się z nabytych zdjęć. Są dla mnie bezcenne. Szczególnie zdjęcie Krzesk poczta 04 i Krzesk poczta 01 jest to ten sam budynek. Budynek drewniany budowany w pierwszej połowie XXw lub wcześniej. Przy okazji umiejscowiłem sobie miejscowość Krzesk Królowa Niwa koło Międzyrzeca Podlaskiego. Jeśli poda mi Pan swój adres to wyślę Panu pocztówkę.
ZASYŁAM POZDROWIENIA Roch
P.S.Jeśli pocztówka nie przejdzie przez pocztę to jest obrazkiem a nie walorem filatelistycznym.
POZNAŃ dn 13.09.2013r
Od 1955r jestem filatelistą. Obecnie zbieram znaczki z wyraĽnym stemplem miast Polski ale mogą być to znaczki oczywiście polskie, rosyjskie, niemieckie, austryjackie, czeskie i ze stemplami w tych językach. Mam w posiadaniu znaczek z KRZESK KRÓLOWA NIWA stemplowany z 1937r. Jeżdżę po Polsce i fotografuję budynki poczt z tego komponuję pocztówkę oczywiście emituję taką pocztówkę w np. 5 egzemplarzach. Dlatego proszę o sfotografowanie starej poczty i przesłanie mi drogą e-mail jeśli to możliwe.
Cieszę się z nabytych zdjęć. Są dla mnie bezcenne. Szczególnie zdjęcie Krzesk poczta 04 i Krzesk poczta 01 jest to ten sam budynek. Budynek drewniany budowany w pierwszej połowie XXw lub wcześniej. Przy okazji umiejscowiłem sobie miejscowość Krzesk Królowa Niwa koło Międzyrzeca Podlaskiego. Jeśli poda mi Pan swój adres to wyślę Panu pocztówkę.
ZASYŁAM POZDROWIENIA Roch
P.S.Jeśli pocztówka nie przejdzie przez pocztę to jest obrazkiem a nie walorem filatelistycznym.